fotografia ilustracyjna / fot. alex.ch/flickr/cc-by-2.0
Siatkarki Impel Gwardii Wrocław uległy w środę Atomowi Trefl Sopot 2:3. Gwardzistki “postraszyły” jednak najbogatszego z faworytów do tytułu Mistrza Polski. Siatkarki z Sopotu do tej pory z każdego meczu wynosiły komplet punktów nie tracąc nawet seta. Tym razem było inaczej, siatkarki Atomu z Wrocławia wyjechały tylko z dwoma punktami i dwoma setami “do tyłu”.
Pierwszy set “zgodnie z planem” zakończył się wysoką wygraną Atomówek, jednak w drugiej i trzeciej partii nastroje siatkarek z wybrzeża nieco się zmieniły. Wrocławianki pokazały, że nie boją się nikogo i walczą do końca. W drugim secie podopieczne Rafała Błaszczyka wypracowały sobie czteropunktowe prowadzenie, jednak przyjezdne nie pozwoliły na jego utrzymanie do końca partii i w końcówce było 23:23. Serw w siatkę w wykonaniu Nuszel i nieudany atak Świeniewicz dały jednak Gwardii dwa brakujący punkty.
W trzecią partię znacznie lepiej weszły podopieczne Allesandro Chiappiniego, które już w pierwszej fazie seta wypracowały aż 6 punktów przewagi. Dobra gra naszego zespołu pozwoliła jednak na stopniowe zbliżanie się do rywala. W Gwardii niezastąpiona okazała się Katarzyna Jaszewska, która raz po raz punktowała, a w końcówce seta obroniła set-balla. Trzecia odsłona po świetnym bloku Czypiruk i Tokarskiej zakończyła się wynikiem 26:24.
We Wrocławiu zapachniało już dużą sensacją. Zespół który do tej pory nie zdobył ani jednego punktu grał na równi z murowanym kandydatem do medalu. W tym miejscu warto zauważyć, że budżety obu zespołów dzieli niewyobrażalna przepaść (według szacunków Trefl dysponuje budżetem 8 mln. zł, Gwardia 3-4 razy mniejszym). Niestety wrocławscy kibice musieli obejść się tylko smakiem, bo chodź w czwartym secie Gwardia grała całkiem ładnie Trefl od stanu 7:7 nie pozwolił nawet na wyrównanie wyniku. Czwarta partia zakończyła się wynikiem 20:25.
W tie-breku także nie było niespodzianki, chodź Gwardzistki broniły się dzielnie i jeszcze na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem doprowadziły do remisu 12:12. Niestety po tym stanie punktowały już tylko zawodniczki Trefla, które ostatecznie wywiozły z Wrocławia 2 punkty.
Impel Gwardia zapisała na swoim koncie pierwszy punkt w tegorocznych rozgrywkach PlusLigi Kobiet i po czterech kolejkach zajmuje dziewiątą, przedostatnią lokatę. Podopieczne Rafała Błaszczyka z tego “dołka” mogą wyjść zaraz po nowym roku, kiedy to zmierzą się z zespołami z Rumi, Mielca i Białegostoku – teoretycznie słabszymi niż dotychczasowi przeciwnicy Wrocławianek.
Impel Gwardia Wrocław – ATOM Trefl Sopot 2:3 (16:25, 25:23, 26:24, 20:25, 12:15)
MVP: Ozsoy Neriman
Najlepiej punktujące:
Gwardia: Jaszewska (17), Tokarska (14), Efimienko (12).
Trefl: Neriman (25), Świeniewicz (18), Navarro Fernandez (12).
Widzów: ok. 2000
Dziecko, które przez dziesięć miesięcy w roku spędza czas między blokiem, szkołą a ekranem, latem…
Wrocław od lat przyciąga inwestycje logistyczne, a wraz z nimi rośnie liczba firm, które potrzebują…
Rehabilitacja jest ważnym elementem dbania o zdrowie, zarówno po urazach, jak i w przypadku przewlekłych…
„Nasze randez-vous – Mazowsze i Kombii” to niezwykłe muzyczne spotkanie, które odbędzie się już 5…
Podczas prezentacji koncepcji zagospodarowania terenów przy ul. Michalczyka, która odbyła się 19 maja 2026 roku…
Wybierając hotel pod Tatry, większość gości skupia się na cenie, dostępności miejsc parkingowych albo bliskości…